Makroregion w środkowo-zachodniej Polsce, zachodnia część Nizin Środkowopolskich położona w dorzeczu środkowej Warty, nizina denudacyjna przecięta pradolinami Warty utworzonymi przez lądolód skandynawski, Prosny i Neru; największym miastem jest Kalisz.
Nizina Południowowielkopolska jest regionem rolniczym, o jednym z najważniejszych w Polsce poziomów rozwoju tego działu gospodarki. Przez stulecia była uważana za spichlerz Polski. Uprawia się tam głównie pszenicę, żyto, ziemniaki, buraki cukrowe, rzepak oraz warzywa i owoce. Rozwinięta jest także hodowla trzody chlewnej, bydła i drobiu. Wysoko wydajne rolnictwo stało się podstawą rozwoju przemysłu spożywczego. Na obszarze całej tej krainy rozsiane są młyny, browary, zakłady przetworów ziemniaczanych, warzywnych i owocowych, gorzelnie oraz zakłady mięsne.
Na Nizinie Południowowielkopolskiej przeważają małe miasta, poniżej 10 tysięcy mieszkańców. Rozmieszczone są one dość równomiernie. Największe miasta to: Kalisz, Konin, Leszno, Ostrów Wielkopolski, Sieradz.
Na Nizinie Południowowielkopolskiej występują złoża węgla brunatnego oraz soli kamiennej (Kłodawa). Węgiel brunatny wydobywany jest na północy tego regionu, w okolicach miasta Turek, oraz na południu, w sąsiedztwie Bełchatowa. Tuż obok kopalni w Bełchatowie wybudowano ogromną elektrownię spalającą węgiel brunatny. Oba te zakłady stanowią podstawową część Piotrkowsko-Bełchatowskiego Okręgu Przemysłowego. Jego powstanie i rozwój spowodowały ogromne szkody w środowisku naturalnym. Odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego w Bełchatowie jest jednym z najważniejszych wykopów w Europie – ma głębokość 190 m, szerokość około 2,5 km i długość niemal 5 km. Dlatego też, nieco złośliwie, zwana jest przez ekologów "największą dziurą w Europie”. Elektrownia w Bełchatowie jest też jednym z największych w Polsce producentów szkodliwych pyłów i gazów. Także koło kopalni węgla brunatnego w Turku wybudowano dużą elektrownie cieplną. Również ten zespół górniczo-energetyczny stanowi poważne zagrożenia dla środowiska przyrodniczego Niziny Południowowielkopolskiej i obszarów z nią sąsiadujących. (Wikipedia)
Diabeł Boruta
Boruta wywodzi się z dawnych, przedchrześcijańskich demonów leśnych, a imię swe bierze od boru. W późniejszym czasie zostanie wprowadzony do literatury i zyska ogromną popularność. Dziś jest najbardziej znanym diabłem polskim, ale imię jego kojarzone bywa zawsze z Łęczycą. Miasto, od dawien dawna położone wśród podmokłych łąk i niedostępnych bagien, często osnuwały mgły i opary. Wśród nich Łęczycanie widywali różnego rodzaju nieziemskie istoty jak strzygi, zmory, południce i widma. Postacią pojawiającą się jednak najczęściej był diabeł Boruta.
Czart ten, niesłychanie sprytny przebiegły, potrafi w zależności od działalności, miejsca i sytuacji, w której przyszło mu działać- przybierać różne postaci. Jako :"szlachcic", w kontuszu i z szablą przy boku, spaceruje po zamkowym dziedzińcu. W postaci "sowy" pilnuje lochów w zamku i skarbów w nich zgromadzonych. Jako ptak z ogromnymi skrzydłami widywany bywa na podłęczyckich łąkach, a ludzie mówią wtedy o nim: "błotny". Jako Boruta "topielec", przyjmuje kształt wielkiej ryby z rogami i pojawia się w wodach Bzury. Boruta "czarny", z ogonem i widłami, krąży w pobliżu romańskiej kolegiaty w Tumie. W tumanie kurzu na polnych drogach tańczy Boruta "wietrny", zaś Borta "bartnik" podkrada pszczelarzom miód z uli. Boruta "młynarz" mieli mąkę w opuszczonym młynie, zaś Boruta "koń" galopuje nocami po polach. >>>