z archiwum MUWIT.pl
Kalwaria Zebrzydowska
Kalwaria Zebrzydowska jest ośrodkiem ruchu pielgrzymkowego do, położonego na szlaku papieskim, sanktuarium pasyjno-maryjnego oo. bernardynów, w skład którego wchodzi, położone między górami, Żar i Lanckorona
Pogórze Wielickie co prawda nie należy do Beskidu Makowskiego i w przeciwieństwie do masywu Zębolowej i Klimasa nie uzurpujemy sobie prawa do posiadania w granicach Lanckorony i Kalwarii Zebrzydowskiej;) Jednakże...
No właśnie- leżąc na pograniczu Pogórza Wielickiego i Beskidów stanowi region sam w sobie. Prezentujemy tu Lanckoronę, Kalwarię Zebrzydowską oraz okolice. Czyli to co wychodzi poza południowe granice Krakowa (niech będzie to linia Skawina- Swoszowice) i dotyka pasma Barnasiówki i Babicy.
Dzisiejsza Kalwaria to nie tylko zespół zabytkowych budowli sakralnych. Kalwaria to zawsze żywe tradycyjne obchody dróżkowe, to imponujące procesje odpustowe i misteria pasyjne. Mimo swej ponad trzysta osiemdziesiąt lat liczącej historii spełnia ona swą doniosłą rolę. Napływ pielgrzymów tak w czasie odpustów jak i poza nimi świadczy o jej atrakcyjności. Jest ona również wymarzonym miejscem do samotnej modlitwy tak starszych jak i dla grup młodzieżowych i różańcowych. zasadniczą formą modlitwy są nabożeństwa dróżkowe odprawiane indywidualnie, w małych grupach lub z tradycyjnymi rozważaniami i śpiewami prowadzone najczęściej przez świeckich przewodników.
Cmentarz wojenny nr 478
W pobliżu Wyższego Seminarium Duchownego oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej, na obrzeżach lasu, znajduje się zadbany, uporządkowany Cmentarz Wojenny z 1915 r., na którym pochowano kilkudziesięciu żołnierzy armii austriackiej, którzy zmarli w latach 1914-1915. Wśród grobów odnaleźć można cywili (Kutcher lub Fuhrmann - co świadczy o tym, że byli tam pracownicy powołani do pomocy wojsku - a także muzułmanina, żołnierza 4 Bośniacko-Hercegowińskiego Pułku Piechoty, który wspierał wojska austriackie.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Link |
z archiwum MUWIT.pl
XV-wieczny kościół w Woli Radiszowskiej
Prześliczny kościół, który od czasu wybudowania nowego kościoła, już nie pełni roli świątyni. Mieszkańcy Woli Radziszowskiej zdają sobie sprawę, jaki cud architektury posiadają i chętnie udzielają informacji i pomocy. Kościół jest zagrożony, a przynajmniej jego aktualne miejsce, ze względu na planowaną budowę autostrady, która zresztą jest oprotestowywana przez mieszkańców.
Jest to klasyczna jednonawowa świątynia, konstrukcji zrębowej. Oszalowana i pokryta gontem. Cechą charakterystyczną kościoła jest wieża z nadwieszoną izbicą, o lekko pochyłych ścianach (Grzesiek mówi na nią "uszatek").
Kościół pomocniczy pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z k. XV w.; jednonawowy, konstrukcji zrębowej, oszalowany i pokryty gontem; wyposażenie z XVII–XIX w. Kościół drewniany, późnogotycki.
Izbicowa wieża o lekko pochyłych ścianach jest konstrukcji słupowo-ramowej. W przyziemiu wieża otoczona jest zamkniętymi podcieniami. Wnętrze kościoła nakryte jest stropami. W kościele zachowały się ostrołukowe portale gotyckie.
Stropy i ściany świątyni pokryte są polichromią o motywach figuralnych z 1893 r. Na belce tęczowej umieszczony jest krucyfiks gotycki z początku XVI w.
W ołtarzu głównym z 2. połowy XVII w. znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem prawdopodobnie z XVII w.
Póżnorenesansowe ołtarze boczne pochodzą z końca XVII w. Barokowa ambona datowana jest na koniec XVII w. Ponadto w wyposażeniu znajdują się obrazy z XVII/XVIII w. i sprzęty z XIX w
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Link |
skarby.bliskokrakowa.pl
Link |
z archiwum MUWIT.pl
Lanckorona - Ruiny zamku w Lanckoronie
Zamek w miejscowości Lanckorona, był jednym z piękniejszych tego typu obiektów w Małopolsce. Historia zamku zakończyła się około roku 1884. Wcześniej zamek został wysadzony, we wspomnianych latach dodatkowo był rozbierany. Obecnie zachowała się niewielka część ruin i fundamenty tej wspaniałej budowli.
Kamienny, gotyckim zamek lanckoroński na granicy między ziemią krakowską a Księstwem Oświęcimskim wzniósł w XIV wieku król Kazimierz Wielki, w miejscu drewnianego gródka z XIII wieku. Burzliwe były losy zamku, który rozbudowany w kolejnych wiekach stał się silną warownią. W XVI wieku łupił z niego okolicę wojewoda sieradzki Albrecht Łaski, któremu twierdzę zbrojnie odebrał Stefan Batory. Podczas potopu szwedzkiego w 1655 roku zamek poddano Szwedom, co uchroniło go od zniszczenia. Przez stulecia należał on do rodów magnackich, był rezydencją starostów lanckorońskich i wielokrotnie zmieniał właścicieli. W XVI–XVIII wieku władali nim Zebrzydowscy, później Czartoryscy, Lanckorońscy i Wielopolscy. W 1768 roku zamek był główną fortecą konfederatów barskich, którzy umocnili budowlę przy pomocy francuskich inżynierów. W 1771 roku konfederaci w bitwie pod zamkiem ponieśli klęskę. W 1772 roku po długim oblężeniu twierdzę zajęli Austriacy, którzy zaadaptowali zamek na więzienie, a później wysadzili w powietrze. W 1884 roku rozpoczęto rozbiórkę ruin.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Link |
niezwyklamalopolska.pl
z archiwum MUWIT.pl
Barwałd Górny | Pustelnia św. Rozalii
Ponad wioską Barwałd Górny, przy drodze na górę Żar, w przysiółku zwanym Puszczą, mieści się drewniana kapliczka- pustelnia zwana Kaplicą św. Rozalii. Wzniesiona w I połowie XVIII wieku składa się z kaplicy św. Rozalii, kaplicy św. Marii Magdaleny i skromnego mieszkania pustelnika.
Budowla przedstawia wielką wartość historyczną, ponieważ oprócz związku z życiem pustelniczym (pustelnika brata Stanisława Saniewskiego, po II wojnie światowej; pustelnika o nazwisku Mianowski - w drugiej połowie XX w.; „pustelnicy” Zofii Owsianki do roku 1978 r.), była odwiedzana m.in. przez noblistę, poetę Czesława Miłosza. W młodzieńczych latach pielgrzymował do Kalwarii Zebrzydowskiej wspólnie z ojcem i tutaj się zatrzymywał Karol Wojtyła. Odwiedził to miejsce również w latach 60-tych, po objęciu sakry biskupiej biskupa krakowskiego.
Wewnątrz pustelni znajdują się niespotykane zabytkowe dzieła sztuki, wśród których na uwagę zasługują: barokowy ołtarz Matki Boskiej i św. Rozalii, dwa duże barokowe płótna z 1747 roku przedstawiające Boże Narodzenie i Pokłon Trzech Króli, obrazy związane z Misteriami Męki Pańskiej i dziewiętnastowieczne obrazy wotywne zawieszane przez pątników pielgrzymujących do Kalwarii. Po śmierci „pustelnicy” Zofii Owsianki kaplica opustoszała i pozostająca bez opieki niszczała (dziś odrestaurowana siłami społecznymi).
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Link |
zabytek.pl
z archiwum MUWIT.pl
Barwałd | Pozostałości zamku Skrzyńskich w Barwałdzie
Ruin zamku właściwie... nie ma. Wprawny eksplorator wypatrzy może pozostałości i ślady po założeniu zamkowym, ale "normalny turysta" nie ma na to szans. W tym miejscu jednak jest historia. I być może ktoś zechce te pozostałości odwiedzić.
Według nie tylko legend, ale także zachowanych źródeł historycznych, małżeństwo Skrzyńskich trudno uznać za wzorzec rycerskich cnót. Oboje trudnili się bowiem rozbojem napadając na kupców zmierzających nad Bałtyk, do żup w Wieliczce i Bochni, czy też w kierunku żyznych ziem po południowej stronie Karpat. Skrzyńscy nie stronili także od zbójeckich wypraw w rejon dzisiejszego Cieszyna, Opola, a nawet Dolnego Śląska. W legendzie szczególnie zapisała się Katarzyna zwana od imienia męża Włodkową. Słynąca z niezwykłej odwagi i temperamentu kobieta, według Józefa Putka („O zbójnickich zamkach, heretyckich zborach i oświęcimskiej Jerozolimie”) potrafiła każdy łuk i każdą kuszę bez przyrządu (lewara) naciągnąć, czemu wielu mężczyzn podołać nie zdołało. Rozmiłowana w rzemiośle rycerskim doskonale władała również mieczem. Okoliczny lud uważał Włodkową za czarownicę, znała się bowiem na ziołach, często też warzyła lecznicze napary. Pokątnie szeptano, że z ziół czerpała nieludzką siłę.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Link |
beskidzka24.pl
Link |
krajoznawcy.info.pl
