z archiwum MUWIT.pl
Komańcza - Klasztor Nazaretanek w Komańczy
To tu, na wyniosłym wzgórzu, w zaciszu niczym niezmąconej bieszczadzkiej przyrody, wybudowanym jeszcze przed wojną klasztorze Sióstr Nazaretanek, przez rok przebywał jako w czwartym miejscu internowania Prymas Stefan Wyszyński. Dziś, mimo upływu lat te same wiecznie zielone jodły i świerki, może tylko bardziej dojrzałe, są niemymi świadkami obecności człowieka określonego mianem Prymasa Tysiąclecia.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Z notatnika keszera
>>
Link |
twojebieszczady.net
Link |
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
Przełom Osławy nad Duszatynem
Rezerwat znajduje się przy szlaku czerwonym na odcinku Prełuki-Duszatyn, po jego zachodniej stronie.
W tym rezerwacie można podziwiać dwie niezwykle rzeczy: rzekę, która zachowała się tak jakby chciała wrócić do wcześniejszego koryta i kolejkę wąskotorową, która zawisła nad rzeką.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
Drewniane cerkwie doliny Osławy
Szczególnie warta odwiedzenia jest cerkiew w Turzańsku - doceniło ją nawet Unesco, wpisując ją wraz z 15 innymi cerkwiami pogranicza polsko-ukraińskiego, na prestiżową listę Dziedzictwa. Z drugiej strony obwodnicy bieszczadzkiej, znajduje się cerkiew w Rzepedzi, zaś na północ - cerkiew w Szczawnem, która znana jest z braku elektryczności. Wchodząc do nawy czujemy się jak dawni mieszkańcy tych ziem...
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Link |
bieszczady.pl
Link |
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
Jawornik - wieś pogranicza
Łemkowska wieś leżąca niegdyś na pograniczu Bieszczadów i Beskidu Niskiego, po II Wojnie Światowej opustoszała. Jednak od pewnego czasu, za sprawą osób doceniających znaczenie dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego tego zakątka Europy, znów co jakiś czas tętni życiem. Tam, gdzie przyroda zawładnęła miejsca po dawnych domostwach, ma postać swoisty rezerwat chroniący wspomnienia mieszkańców i kulturę Karpat.
Od kilku lat na terenach położonej na zachód od Rzepedzi dawnej wsi Jawornik Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego oraz członkowie lubelskiej grupy folkowej Orkiestra św. Mikołaja przeprowadzało cykl warsztatów oraz innego rodzaju inicjatywy mające wskrzeszać pamięć o dawnych mieszkańcach tej miejscowości oraz ich kulturze. W zrealizowanych projektach największy nacisk kładziono na międzypokoleniowe kontakty z rdzennymi mieszkańcami wsi oraz szerzenie wiedzy na temat historii tych okolic.
Inne organizowane w tym miejscu przedsięwzięcia, np. cykl pod nazwą "Spotkania Ludzi Gór", jak magnes licznie przyciągały miłośników bliskiego obcowania z kulturą i przyrodą. W programach spotkań pojawiały się warsztaty bębniarskie, zajęcia wokalno-taneczne, pokazy tańca z ogniem i projekcje filmów o tematyce karpackiej.
Jednak realizowane projekty zakończyły się, a formuła spotkań po części się wyczerpała. Może nie do końca, ale inicjatorzy jawornikowych spotkań pragną pójść dalej: wykreować nową platformę- miejsce do dalszych działań na rzecz chronienia tego, co pozostało po Jaworniku tworząc jednocześnie pretekst do kolejnych spotkań.
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
z Duszatyna (2 h)
z )( Żebrak (1.15 h)
z Kulasznego przez Suliłę (4 h)
z Turzańska (2 h)
z Bystrego przez Rabe (3.15 h)
Jeziorka Duszatyńskie
Za ostatnim sklepem na trasie w Duszatynie wchodzimy w mroczny las. Tym lasem dojdziemy do olśniewających jeziorek duszatyńskich- rezerwatu Zwiezło na zboczach Chryszczatej. W pobliżu znajduje się ponoć cmentarz, ale nam nie dane było go znaleźć. Główny szlak Beskidzki nabiera w tym miejscu szczególnego znaczenia- rzadko kiedy ktokolwiek, poza leśnikami, zapuszcza się w boczne ścieżki. A można nimi dojść i do Baligrodu...
Rezerwat znajduje się przy szlaku czerwonym na odcinku Duszatyn - Chryszczata.
W kwietniu 1907 roku, po długotrwałych opadach deszczu, kiedy chmury podobno przez miesiąc nie odsłoniły słońca, osunęło się zbocze góry Chryszczatej. Mieszkańców Duszatyna poderwał ogromny huk zwielokrotniony odbitym od gór echem. Ludzie, nie wiedząc, co się stało, szybko pakowali podręczne rzeczy i w panice opuszczali swą wieś, uciekając w kierunku Prełuk, gdzie w miejscowej cerkwi uderzono w dzwony na trwogę. W tzw. Steciw Lesie na Chryszczatej oderwał się potężny płat zbocza i lejem długości pół kilometra i szerokości 140 metrów ruszył w dół, zabierając ze sobą wiekowy las i tarasując dolinę Olchowatego potoku.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Link |
twojebieszczady.net
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
Chryszczata
Chryszczata (997 m n.p.m.) – szczyt w Bieszczadach, w paśmie Wołosania (inne nazwy tego pasma to: Wysoki Dział, Wielki Dział Etnograficzny).
Na szczycie stoi betonowa wieża geodezyjna z czasów zaborów.
Nazwa Chryszczata wywodzi się od łemkowskiej nazwy rośliny chreszczate zilie (czworolist pospolity) lub od skrzyżowania dróg (ukr. chrest – krzyż).
W masywie Chryszczatej znajdują się pozostałości rowów strzeleckich, bunkrów i ziemnych umocnień austriackich z roku 1914, polskich z roku 1920 oraz walk z okresu II wojny i powojennych z lat 1944–1946. W okresie I wojny światowej przebiegała tędy linia frontu, o którą walczyły wojska austriackie i rosyjskie. Na przełomie 1914/15 r. front dwukrotnie przeszedł przez Chryszczatą. Szczególnie ciężkie walki toczyły się w rejonie Wysokiego Działu. Pozostały po nich zarośnięte już dziś cmentarze na Chryszczatej i Magurycznem. Po zakończeniu I WŚ wzgórza Chryszczatej zostały umocnione przez polskich legionistów w celu obrony tego odcinka przed Ukraińską Halicką Armią. W okresie do 20 września 1944 wzgórza Chryszczatej były schronieniem oddziału partyzanckiego dowodzonego przez Mikołaja Kunickiego. Pod koniec września 1944 Kunicki oraz jego oddział wyprowadziły przez Chryszczatą, pokonując 2 linie niemieckich umocnień, uciekinierów (w tym całe rodziny, starców, dzieci i kobiety) z polskich wiosek w Bieszczadach, którzy uciekali przed UPA. W lipcu i sierpniu 1944 Chryszczata była wielokrotnie zdobywana przez polskich i radzieckich partyzantów, którzy atakowali stacjonujące tu oddziały 254 i 168 dywizji niemieckiej, mniejsze oddziały węgierskie oraz własowców. W latach 1945–1947 masyw i wzgórza Chryszczatej były schronieniem oraz bazą wypadową dla oddziałów UPA Chrina i Stiacha. Całkowite rozbicie obozów UPA na Chryszczatej nastąpiło dopiero latem 1947 przez oddziały 34 pp WP dowodzone przez pułkownika Jana Gerharda. U podnóża góry w czasie walk UPA z LWP w 1947 r. odbyła się prawdopodobnie ostatnia bojowa szarża polskiej kawalerii (szwadron jazdy KBW w składzie batalionu "Poznań") Pamiątką po tamtych wydarzeniach są znajdowane po dziś dzień elementy uzbrojenia, okopy na stokach góry oraz całkowicie zarośnięte ślady cmentarzy wojskowych.
GPS |
z archiwum MUWIT.pl
Smolnik nad Osławą
Tu znajduje się cerkiew, której lokalizacja bywa mylona z cerkwią drewnianą, wpisaną na listę Unesco. Ta druga znajduje się w Smolniku nad Sanem. Cerkiew nad Osławą jest murowana. Również zabytkowa. Nad cerkwią, na wzgórzu, znajduje się Aeroklub i lądowisko, a na jego przedłużeniu - schronisko w Smolniku. Schronisko, w którym często organizowane są koncerty i imprezy okołogórskie, choć przyznać trzeba, że zarówno standard, komfort, jak i ceny znacznie przekraczają standardy schroniskowe. Warto też zobaczyć chyże (drewniane chaty łemkowskie), które dość licznie zachowały się w Smolniku i Turzańsku.
Więcej
>>>
Z notatnika krajoznawcy
>>
Z drewnianego notatnika
>>
Z notatnika keszera
>>
Link |
twojebieszczady.net - Smolnik nad Osławą
GPS |
