z archiwum MUWIT.pl
Żuławy i Powiśle
Dlaczego mi te Żuławy tak w głowie siedzą, to ja nie wiem. Wiem za to, że od kilku lat mam je w planach i nic z nich nie wychodzi. Materiałów na MUWIT bylo mnostwo, od Sasa do lasa. Co zatem na tych Żuławach można zobaczyć po drodze, a do czego trzeba się przygotować. Co można odpuścić, a czego absolutnie nie. Żuławska podstrona jest... wybaczcie - właściwie dla mnie. Bo niby wiem, ale skleroza mnie zjada z ciamlaniem. I jak będę na miejscu, to na bank zapomnę :(
Kraina Żuław Wiślanych jest teoretycznie płaską równiną, leżącą w delcie Wisły, rozciągniętą z północy na południe- od Mierzei Wiślanej do Pojezierza Dzierzgońsko-Morąskiego i Doliny Kwidzyńskiej (rozgałęzienie Wisły-Leniwki i Nogatu) oraz z zachodu na wschód- od Pojezierza Kaszubskiego i Pojezierza Starogardzkiego do Wysoczyzny Elbląskiej i Równiny WarmIńskiej. Granica Żuław Wiślanych widoczna jest gołym okiem, zarówno w terenie, jak i na dowolnej mapie hipsometrycznej Polski.
z archiwum MUWIT.pl
Żuławska kuchnia w domu podcieniowym
Nasz dom 300 lat temu wybudowała w Jelonkach niedaleko Pasłęka, rodzina Fuge. Byli rolnikami a na początku XX w. posiadali jeszcze firmę transportową. W 1843 roku dom przeszedł gruntowny remont i dobudowano mu podcień. Była to wówczas oznaka statusu gospodarza. Pierwotnie podcienie były spichlerzami, pod które łatwo było podjechać wozem i przez klapę w suficie ładować worki ze zbożem. W XIX w podcień stał się modny a gospodarze rywalizowali w ilości zdobień i kolumn. Powstała nawet opowiastka, że liczba kolumn określała ilość ziemi gospodarza a przelicznik był taki – 1 kolumna to 1 łan, który w czasach pruskich oznaczał 17 ha. Zatem gospodarz, którego dom podparty był na 5 filarach posiadał około 80 hektarów. W przypadku naszego domu to się zgadzało, ale nie była to obligatoryjna zasada. Po zakończeniu II wojny światowej dom zasiedlili osadnicy z Kresów Wschodnich. Dom przechodził wiele remontów, przebudów, nosi ślady pożaru w okolicach czarnej kuchni. Zachowały się też miejsca z oryginalnym kolorem ścian zanim zaczęto naklejać tapety, których naliczyliśmy tu ponad 20 warstw. Dom żył i starzał się ulegając różnym stylom, potrzebom czy gustom gospodarzy.
(zdjęcie i tekst ze strony malyholender.pl)
Nazwę Mały Holender przejęliśmy od karczmy, którą założono w naszej wsi jeszcze w średniowieczu. Dom szybko stał się miejscem spotkań miłośników Żuław, wymiany doświadczeń, gromadzenia przepisów kulinarnych. Odtwarzaliśmy tu recepturę zapomnianego na ponad 70 lat, legendarnego sera werderkäse, kontynuujemy tu tradycję spożywania mennonickiej jałowcówki machandla mając do tego upoważnienie przedwojennych wytwórców rodziny Stobbe.
Z kuchni regionalnej Żuław interesują nas charakterystyczne i słynne potrawy z czasów krzyżackich, polskiego i pruskiego panowania a także z najnowszych czasów osiedlenia się naszych babć i dziadków po 1945 roku. Dlatego w naszych propozycjach kulinarnych znajdziecie państwo klopsy królewieckie, jesiotra, gęś czy zupę klopsową mennonickiej rodziny Andres, osadnicze pierogi i babkę ziemniaczaną a także nasze autorskie inspiracje regionem jak deser żuławskich kolejarzy czy piwo „Szuwar”.
Link |
malyholender.pl
z archiwum MUWIT.pl
Trwałe ruiny
Poczynając od ruin kościołów ewangelickich (Steblewo, Fiszewo czy Boręty) po spektakularne ruiny pałacu w Kamieńcu (Kamieniec Suski).
Ruiny mają to do siebie, że ich stan zachowania jest zmienny - albo popadają w jeszcze większe zaniedbanie, albo są ratowane, a często nawet odbudowywane. Ale są też takie, za którymi stoi historia, choć jest to jedynie "kupka kamieni". Tak jest z ruinami zamku krzyżackiego w Nowem, choć zapewne, gdyby nie stał "o rzut beretem" od Malborka, Kwidzyna, czy Sztumu, byłby chętnie odwiedzany.
z archiwum MUWIT.pl
Powiązane treści MUWITowe
Mapa regionu
Mapa regionu jest wesołą twórczością własną. Dokładniej rzecz ujmując - jest albo mapą na Guglach, albo zrzutem ekranu z tychże map. Dotyczy wybranego regionu.
Legenda zaś jest następująca. Główna atrakcja jest oznaczona "ikonkami wyróżniającymi się". Mogą to być domy podcieniowe, architektura drewniana, lub inne atrakcje turystyczne danego regionu.
Fioletowe i burgundowe ikonki sugerują iż jest to atrakcja wyjatkowa. Albo taka, ktorą ja, egoistycznie, uznałam za wyjątkową, albo zwyczajnie "wisi mi" na mojej liście. Albo nie wisi -ale ją prostu lubię, bądź uważam za wartą powrotu. Wszelakie drewniaki oznaczone są rombem wkolorze brązowym. Im intesywniejszy braz, tym ładniejszy drewniak. No chyba, że drewniak mi wisi - to wtedy jest w burgundzie :)
Pozostałe ikonki sugerują, że jest tam "coś". Coś co jest: a) fajne b) ładne c) warte zobaczenia d) lokalną atrakcją e) inne. To coś może być: wiatrakiem, zamkiem, muzeum, latarnią morską, czy czymś zupełnie innym. Prawdopodobnie nie będzie to atrakcja komercyjna. No chyba, że będzie.
Mapa jest poglądowa - bo nie ma większej przyjemności, niż odrywanie po swojemu. Ale nie ma większego bezsensu, niż wyważanie otwartych drzwi. Zrobiłam tą mapkę dla siebie. Ale ponieważ czasami bywam miła, to się dzielę.
Więcej |
Ta sama mapa na Guglach - wersja robocza
