W pigułce:


z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?
Około 70 km na północ od Wrocławia.
51.65803, 17.14956
Powiązane treści MUWITowe
Jutrosin | przewodnik PLUS

Trwałe ruiny w okolicy
Stary Sielec - pałac Czartoryskich
Kromolice - Pałac Modlibowskich
Moja Wola - pałac obłożony korkiem.

Moje Perły w okolicy
Stary Sielec
Pałac Piotrkowice
Kaflarnia w Zdunach
Dolina Baryczy
Stary Sielec - niedokończony pałac Czartoryskich

Niedaleko Jutrosina znalazłam też kilka regionalnych ciekawostek. I coś, czego nie można chyba nazwać trwałą ruiną, bo nigdy nie został ukończony. Jest to bowiem pałac Czartoryskich, w miejscowości Stary Sielec.

Nowy pałac w Starym Sielcu miał nawiązywać stylem do zamku Le Plessis-Boureé we Francji, stąd często określano go mianem zamku. Miał powierzchnię 12,8 tys. m3. Od konfiskaty majątku Czartoryskich minęło ponad 80 lat, a nigdy nieukończony zamek stoi do dziś, choć opustoszały.

W okolicy znajduje się też arcyciekawa ruina pałacu Modlibowskich w Kromolicach. Na północ od Twardogóry (ale też na granicy województw) znajduje się unikatowa ruina pałacu w Mojej Woli. Dlaczego unikatowa? Bo obłożona korkiem.

Więcej >>>
z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?
Na wschód od Gdańska, po wschodniej stronie Wisły.

Powiązane treści MUWITowe
Żuławy | Region
Wisła | Rzeka
Domy Podcieniowe | Tematycznie


Żuławy, ach Żuławy...

Dlaczego mi te Żuławy tak w głowie siedzą, to ja nie wiem. Wiem za to, że od kilku lat mam je w planach i nic z nich nie wychodzi. Materiałów na MUWIT bylo mnostwo, od Sasa do lasa. Co zatem na tych Żuławach można zobaczyć po drodze, a do czego trzeba się przygotować. Co można odpuścić, a czego absolutnie nie. Żuławska podstrona jest... - właściwie dla mnie. Bo niby wiem, ale skleroza mnie zjada z ciamlaniem. I jak będę na miejscu, to na bank zapomnę :(

Chciałam Żuławy potraktować jako jedność, ale dwie rzeki pokrzyżowały mi plany. Pierwsza to Wisła - oddzielająca Żuławy Gdańskie od Żuław Wielkich. Druga to Nogat. Wyznaczają one - umowną, podkreślmy to wyraźnie - wewnętrzną granicę między Żuławami Malborskimi, a Elbląskimi. Dodatkowo istnieje podział Żuław Malborskich na Wielkie i Małe, ale to już zdecydowanie mniej istotne.

Więcej >>>
z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?


Powiązane treści MUWITowe

Zamki krzyżackie

Z zamkami krzyżackimi, a właściwie z ich ruinami, jest malutki kłopot poznawczy. Zamki krzyżackie często utożsamiane z zamkami wszelkich możliwych biskupów. Czy to chełmińskich, czy warmińskich czy w końcu mazowieckich. Równie często są z nimi mylone - szczególnie jeśli ruiny tych zamków są tak spektakularne, jak np ruiny zamku w Radzyniu Chełmińskim, czy Lidzbarku Warmińskim. Dlatego postanowiłam je trochę wymieszać. Nie mam bowiem wystarczającej wiedzy historycznej do oddzielenia jednych od drugich. Pasjonaci historii i tak wiedzą, a dla reszty - to bez znaczenia.

Więcej >>>
z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?


Powiązane treści MUWITowe
Ciechanów
Malbork
Żuławy i Powiśle
Domy Podcieniowe

W okolicy

Było - nie ma... Pożegnanie z MUWITem

W dzisiejszych instagramowych czasach, witryny krajoznawcze nie mają racji bytu. Zmieniło się nie tylko podejście do turystyki, ale też do zabytków. O technologii już nawet nie wspominam...

Na MUWIT było mnóstwo informacji, których dziś się tak łatwo nie znajdzie, nie zamierzam ich wyrzucać. Na różnych "appkach" część informacji jest - ostatnio znalazłam taką z mapami Szkocji południowej. Ale trzeba wiedzieć którą "appkę" do czego użyć. Dlatego MUWIT zostaje - ale będzie egoistycznie mój". Powiązania z regionami i cyklami - póki działają, to są. Linki działają i prowadzą do zawartości dawnego MUWITu, ale info, linki itd. już na tych stronach - niekoniecznie.

Słynny niegdyś szlak domów podcieniowych na Żuławach jest właściwie nieznajdywalny w sieci, a nawet w terenie. To znaczy - jak już tam się jest, to zabytki są oznaczone tabliczkami, ale "to by było na tyle". Cerkiew w Powroźniku, która stała zniszczona w kępie drzew, dziś jest perłą na szlaku Unesco. Ma swojego przewodnika-pasjonata i wielki parking dla autobusów. Chcąc wyjechać na urlop bądź weekend - wystarczy użyć dowolnej przeglądarki. Internet jest wszędzie.

Czasy się zmieniły, ale podstawowe problemy ludzkiej egzystencji pozostają takie same. (Nie pamiętam skąd to zdanie pochodzi - ale jest to cytat. Użyty na mojej maturze lat temu... dawno. Ponad ćwierć wieku. Zarówno zdanie, jak i problemy pozostają aktualne.) Dlatego - MUWITu już nie ma. Staje się moją stroną prywatną. Czyli to co JA, egoistycznie chcę zobaczyć, ewentualnie chcę "nie zapomnieć", albo znalazłam w sieci - i nie chcę zobaczyć (rzadko, ale się zdarza - np. tak mam z Malborkiem. Wolę inne zamki krzyżackie, które nie mają na drugie imię komercja.)

Ale to w Malborku dałam się zamknąć w celi Kiejstuta, bo chciałam znaleźć skarb Templariuszy. Miałam wówczas lat niecałe osiem. Byłam pod przemożnym wpływem lektury Pana Samochodzika (Pan Samochodzik i Templariusze, Zbigniew Nienacki - można guglać :) super lektura dla dzieci i młodzieży z czasów słusznie minionych. Choć nieco tendencyjna (bardzo nawet. Ale inaczej autor by jej wtedy nie wydał).

Inna sprawa, że gdybym się dała zamknąć w tej celi w czasach dzisiejszych to co najmniej kilka osób miałoby problemy. Moi rodzice, że mnie nie dopilnowali, pani przewodnik, że nie sprawdziła celi przed zamknięciem, mój tata - bo zapewne mnie molestuje i chciałam uciec... I tak dalej i tak dalej. Tego wszystkiego wtedy nie było (PS. Zasięgu w Celi Kiejstuta nie ma do dziś, takie przekorne info), dzięki temu miałam kapitalną przygodę, choć krótkotrwałą. I cała rodzina wspomina to z uśmiechem do dziś. Tata wykazał się daleko idącą wyrozumiałością i nie dostałam ani klapsa, ani OPR, tylko informacje jak solidnie zbudowane są mury i że mogłabym sobie krzyczeć i i tak by to nic nie dalo... I gdyby nie zauważono, że mnie nie ma, to wyszłabym stąd dopiero przy otwarciu drzwi dla następnych zwiedzających.

Podsumowując - ponieważ na MUWIT było mnóstwo informacji, których dziś się tak łatwo nie znajdzie, nie zamierzam ich wyrzucać. Ale robię to już "pod siebie". Nie będą też powiązane z regionami, miniregionam i innymi ciekawymi. Inaczej rzecz ujmując - linki działają i prowadzą do zawartości dawnego MUWITu, ale info, linki itd. już na tych stronach odnośnikowych - niekoniecznie.

Zdjęcie ilustrujące tą notkę pokazuje zamek w Ciechanowie na Mazowszu. Który nie jest zamkiem krzyżackim, ani zamkiem biskupów. Ani warmińskich, ani chełmińskich. Ergo - jest nieguglalny w ramach prostych poszukiwań zamków na północy Polski. Zresztą - nie leży na północy.

Ale to insza inszość.

z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?


Powiązane treści MUWITowe


W okolicy

© MUWIT.pl  - co to oznacza:)

© MUWIT.pl - W czasach sprzed aplikacji... MUWIT robiłam ręcznie. Oznaczało to zwykły notatnik oraz czysty HTML. Z czasem HTML się nieco pobrudził, bo doszly do tego - bardzo ułatwiające pisanie kodu - arkusze CSS. To info dla tych, którzy się nieco orientują. Dla reszty świata - tekst obejmujący jedno, krótkie zdanie, wymaga mniej więcej pół strony robaczków. Jedna kropka nie w tym miejscu i wszystko się sypie. Tyle, jeśli chodzi o stronę techniczną. Strona merytoryczna zaś... No cóż.

W większości miejsc wówczas byłam i poszukiwałam miejsc ciekawych naokoło - trochę dla siebie, trochę dla innych. Idea się spodobała, do mojej skromnej osoby dołączył Karol, Wojan, Łukasz, Wonder... Muwit się "rozwijał", a ja każdą wolną chwilę spędzałam albo na wyszukiwaniu miejsc "trudno znajdywalnych", albo na "usprawnianiu" MUWITu. (próba automatyzacji mi nie wyszła - przyznaję z bólem.) W międzyczasie zmieniło się z przewodników 10plus, czyli tych dla piechurów bez szlaku, na 50 plus, bo wciąż chciałam pokryć przewodnikami całą Polskę. A posiadałam już Białą Strzałę, czyli Lanosa (samochód petarda).

Idea piękna, tylko nie-do-zrealizowania.

Potem świat się otworzył - nie tylko fizycznie (Unia, tanie linie itd) i przewodniki 10 plus powinny się nazywać 10 silnia plus... A na samym końcu podupadłam na zdrowiu i z podróży naokoło czegokolwiek zostały nici z pętelką. Zatem prawdą jest, że MUWIT-u, jako witryny krajoznawczej, już nie ma. Ale prawdą również jest, że nadal się w nim "babram". Bo żal mi tych materiałów nagromadzonych przez lata. Które są w delikatnym b... bałaganie.

Zatem oświadczam dobitnie - zgodnie z prawem o prawach autorskich. Teksty w zdecydowanej większości pochodzą "z internetów" - możliwości techniczne wykluczają każdorazowe podawanie źródła. Zdjęcia - tak samo. Choć w dużej części są z "naszego archiwum". Czyli źródło muwit.pl - oznacza, że "ktoś z nas" to zdjęcie zrobił. Jeśli jest "źródło: Wikipedia" - oznacza to, że pochodzi właśnie stamtąd. Przy czym - nie mam możliwości oznaczenia konkretnego autora. Inne materiały są z tak zamierzchłych czasów, w których nikt nie myślał o oznaczaniu praw autorskich, bo kazdy się cieszył, że jego zdjęcie / tekst znalazł uznanie. Nie mówię tu o zawodowcach, bo tych - starałam się oznaczać, bez względu na to, jakie aktualnie wymagania były.

A magiczny znaczek - © MUWIT.pl - jest po prostu ładnym zakończeniem strony. A nie wielkim oświadczaniem praw autorskich. MUWIT należy zatem traktować jako stronę niekomercyjną, prywatnie hobbystyczną i z wizją raczej na wydatki (serwer kosztuje :) niż na zyski).

Jeżeli ktoś znalazł tu swoje materiały bez deklaracji autorskiej - proszę o wybaczenie. Materiałów jest za dużo, żebym mogła je zlokalizować i usunąć.

Mapa regionu

z archiwum MUWIT.pl

Gdzie to jest?


Powiązane treści MUWITowe

Mapa regionu

Mapa regionu jest wesołą twórczością własną. Dokładniej rzecz ujmując - jest albo mapą na Guglach, albo zrzutem ekranu z tychże map. Dotyczy wybranego regionu.

Akurat ta mapa, to jedyhie rzeki w Polsce, które jednak jakoś trzeba przekroczyć. Mostem, promem lub tratwą.

Pozostałe mapy mają oznaczone punkty. Niekoniecznie wszystkie i niekoniecznie z sensem.

Legenda zaś jest następująca. Główna atrakcja jest oznaczona "ikonkami wyróżniającymi się". Mogą to być domy podcieniowe, architektura drewniana, lub inne atrakcje turystyczne danego regionu.

Fioletowe i burgundowe ikonki sugerują iż jest to atrakcja wyjatkowa. Albo taka, ktorą ja, egoistycznie, uznałam za wyjątkową, albo zwyczajnie "wisi mi" na mojej liście. Albo nie wisi -ale ją prostu lubię, bądź uważam za wartą powrotu. Wszelakie drewniaki oznaczone są rombem wkolorze brązowym. Im intesywniejszy braz, tym ładniejszy drewniak. No chyba, że drewniak mi wisi - to wtedy jest w burgundzie :)

Pozostałe ikonki sugerują, że jest tam "coś". Coś co jest: a) fajne b) ładne c) warte zobaczenia d) lokalną atrakcją e) inne. To coś może być: wiatrakiem, zamkiem, muzeum, latarnią morską, czy czymś zupełnie innym. Prawdopodobnie nie będzie to atrakcja komercyjna. No chyba, że będzie.

Mapa jest poglądowa - bo nie ma większej przyjemności, niż odrywanie po swojemu. Ale nie ma większego bezsensu, niż wyważanie otwartych drzwi. Zrobiłam tą mapkę dla siebie. Ale ponieważ czasami bywam miła, to się dzielę.

Ta sama mapa na Guglach - wersja robocza
© MUWIT.pl