Nad Narwią: Tykocin i okolice
Przewodnik z cyklu 10+



Orientacyjny zasięg przewodnika:



Tereny leżące na zachód od Białegostoku zadziwiają niezwykłą przyrodą. Tutaj znajdują się rozlewiska Narwi, które najlepiej zwiedzać w kajaku. Tu znajduje się europejska wioska bociania i miasteczko-bajeczka- Tykocin. Mało znane, a jakże piękne. Spokój jest tu prawie gwarantowany.


SPIS TREŚCI:

O Tykocinie
    Galeria zdjęć z Tykocina
Wokół Tykocina /5 km/



O TYKOCINIE:
Tykocin to miasteczko idealne dla tych, którzy chcą zaznać chwili spokoju i odpoczynku. Położone w urokliwej i magicznej dolinie Narwi, wraz z wieloma zabytkami od lat zaprasza wszystkich na spacer po swoich uliczkach, gdzie czas nabiera innego wymiaru. Lata rozwoju urbanizacji nie miały tutaj znacznego wpływu na zniszczenie dziedzictwa poprzednich epok, pozostawiając obraz dawnego polskiego miasteczka.

"Miasto dwóch kultur, zanurzone w przyrodzie"


Kościół św. Trójcy w Tykocinie.

Tykocin:
Plac Czarnieckiego 10 - ogromna ilość historii, opowieści, opisów. Strona stowarzyszenia, których członkowie kochają Tykocin. Mnóstwo ulotek i materiałów do pobrania.

Stefan Czarniecki - Właściciel dóbr tykocińskich nadanych mu za zasługi na rzecz ojczyzny. Prawnukiem hetmana był Jan Branicki /Białystok/.

Położony jest nad rzeką Narwią, pomiędzy dwoma Parkami Narwiańskim i Biebrzańskim na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w odległości 27 km na zachód od Białegostoku.

Symbolem Tykocina jest charakterystyczny kościół św. Trójcy z XVIII w. Jest to widokówkowa wizytówka Tykocina- powstał z połączenia dwóch dzwonnic z bryłą kościoła półkolistymi arkadami. Turystów zadziwia niewielki rynek, otoczony drewnianymi domami. Chodzą słuchy, że istnieje sugestia, aby domy na rynku w Tykocinie były budowane i remontowane w tym samym, drewnianym, stylu. Na środku rynku znajduje się pomnik hetmana Czarnieckiego ze złotą buławą.

Warto też zobaczyć Klasztor Bernardynów, oraz fundamenty pierwszego bernardyńskiego klasztoru na Kępie Bernardyńskiej (wody Narwi zmusiły do przeniesienia klasztoru w bezpieczniejsze miejsce).
O powstaniu Tykocina (przedruk ze strony: http://tykocin.podlaskie.pl)
W grodzisku na lewym brzegu Narwi żyło plemię słowiańskie, którego potężnym władcą był Boguchwał. Miał on córkę imieniem Boginka. Była Bardzo ładną i majętną dziewczyną. Po drugiej stronie rzeki, wśród dzikich puszcz i kniei żył władca Jaćwingów, równie potężny. Zwał się Jocem.
Od niepamiętnych czasów te dwa ludy toczyły ciężkie boje. Joc organizował grabieżcze wyprawy na statecznych Słowian niszcząc ich domostwa, porywając dobytek. Nie mogli, więc zaznać spokoju praprzodkowie dzisiejszych mieszkańców Tykocina. Joc posiadał syna, zwanego Jurem. Był on postawnym, odważnym młodzieńcem. Jego pasją były polowania.

Pewnego pięknego poranka, gdy ścigał dorodną łanię, nie wiedząc kiedy, znalazł się nad słowiańskim grodem. Nad rzeką ujrzał piękną Boginkę, córkę Boguchwała. Bardzo mu się podobała. Chciał nawet ją porwać. Niestety osobista ochrona Boginki, zwana strażą przyboczną, przegoniła go gradem strzał. Jur musiał ratować się ucieczką. Jednak myśl o Bogince nie dawała mu spokoju. Nie potrafił o niej zapomnieć. Ojciec Jura widząc rozpacz syna postanowił słać swaty.

Przybyli posłańcy Jura do Boguchwała z wozami pełnymi darów. Rozmowy trwały długo, lecz Boguchwał nie wyraził zgody twierdząc, że jego córka żoną poganina nigdy nie zostanie. Taka była wola ojca.
Jur gdy usłyszał o odmowie, nie mógł dojść do siebie. Chodził po komnatach ciągle krzycząc, iż Boginkę weźmie siłą, a z grodziska TYKO – CIŃ, TYKO – CIŃ, TYKO – CIŃ zostanie.( w języku Jaćwingów oznacza to – tylko cień. )

Postanowił zorganizować wielką wyprawę na gród Boguchwała. Gdy się Boguchwał dowiedział o planach Jura, powiedział swoim poddanym – Już ja mu zrobię tyko – ciń, pokażę, na całe życie popamięta.

Jur zbroił swoje wojska, a Boguchwał fortyfikował gród, a także przygotowywał zasadzkę na rzece. W chwili, gdy wojska jaćwieskie stanęły nad brzegiem rzeki, w miejscu bardzo płytkim, Jur rozkazał ją zasypać. Kiedy jeden z wojów zameldował, że Narew "nie ciece" Jur podjął wyprawę. I następnie wpadł w zasadzkę. Bój trwał od świtu do wieczora. Wśród tumanów kurzu, jęków, krzyków i szczęku oręża szale zwycięstwa chyliły się to na jedną, to na drugą stronę. Ostateczne zwycięstwo przypadło Boguchwałowi.

Dla uczczenia zwycięstwa, a także ku przestrodze ewentualnych odwetów, nazwał Boguchwał swój gród Tykocinem, zaś Joca i Jura kazał pochować na szczycie wzgórza niedaleko grodu. Rozkazał by w ciągu nocy usypano na ich mogiłach kurhan. Tak powstała wieś Nieciece ( od "nie ciece" ponieważ w tym miejscu był gród na Narwi, który Jur kazał zasypać). Chcecie to wierzcie, a nie, to nie, ale Tykocin istnieje do dziś, a mieszkańcy wsi Nieciece nazywają wzgórze znajdujące się między Tykocinem Tykocinem niecieczami Jocą Górą.

Synagoga w Tykocinie.
Judaica:
Żydowskie zabytki - na kirkuty.xip.pl

O gminie zydowskiej Tykocin - na sztetl.org.pl
Przyznajmy, że Tykocin jest niewielkim miasteczkiem - przeciętny turysta nie wychodzi poza rynek i ulicę Kozią, gdzie znajduje się XVII- wieczna synagoga i dom talmudyczny - dziś mieszczący Muzeum Kultury Żydowskiej. Można w nim podziwiać wnętrze synagogi z bimą, ozdobną szafą ołtarzową, kolekcję, sale modlitewną, pokój rabina, a nawet wnętrze starej apteki. Nic więc dziwnego, że wycieczki z Izraela często tutaj zaglądają.

Pierwsi osadnicy żydowscy osiedli na tych ziemiach w 1522 roku. Było to 10 rodzin żydowskich z Grodna, sprowadzonych na zaproszenie Olbrachta Gasztolta na te ziemie w celu ożywienia handlu. W 1576 roku, z ręki Stefana Batorego otrzymali oni prawo osadnictwa potwierdzone w 1633 przez Władysława IV. W 1800 roku mieszkańcy pochodzenia żydowskiego stanowili ok. 70% ludności miasta. Mieściła się tutaj druga co do wielkości (po Krakowie) gmina żydowska w Polsce.

Synagogę, jak wykazały badania, usytuowano w specjalnym miejscu o silnych energiach kosmicznych. Ponoć w czasie medytacji w niej w umyśle medytującego pojawiają się symbole w postaci tajemniczych znaków hebrajskich.


Miejsca mocy- W miejscach mocy koncentruje się pozytywna energia Ziemi i Kosmosu. Człowiek od zarania dziejów potrafił wyszukiwać takie miejsca, aby wznosić w nich różne ważne obiekty. Na Podlasiu znajduje się ich kilka, natomiast w samym Tykocinie, niegdyś jednej z największych i najbogatszych gmin żydowskich kraju, miejsce mocy znajduje się- a jakże!- w synagodze.

W Tykocinie znajdują się również inne obiekty mające znaczenie geomantyczne. Należą do nich pozostałości zamku króla Zygmunta Augusta z XVI w. Wszystko wskazuje na to, że miejsce to zostało wybrane już przed wieloma wiekami przez plemię Jaćwingów. W XI w. wzniesiono tu gród mazowiecki. Natomiast w połowie XVI w. powstał nad Narwią zamek Zygmunta Augusta. Miejsce to jest bardzo ważne pod względem energetycznym.


Odbudowany zamek w Tykocinie.
Polski geomanta Leszek Matela, który kilkakrotnie badał ruiny zamku tykocińskiego, dziwił się, że przesłaniem medytacyjnym tego miejsca jest krzyż egipski. Jak opowiada, dopiero gdy udało mu się namierzyć, iż przechodzi tędy jedna z linii geomantycznych z Wielkiej Piramidy w Gizie, zrozumiał fakt pojawienia się symbolu egipskiego. Ley line łączy dawny zamek z barokowym kościołem Świętej Trójcy, zamykającym zabytkowy tykociński rynek.

Zamek w Tykocinie został opisany przez Henryka Sienkiewicza, w "Potopie" (zdobycie zaamku przez Pawła Sapiehę). Niegdyś była to ufortyfikowana twierdza, została jednak częściowo wysadzona przez Szwedów, a następnie rozebrana. Dziś, dzieki białostockiemu biznesmenowi, budowla jest odbudowywana- ma tu powstać hotel, ośrodek kulturalny i muzeum.

  • Corocznie, w okolicach końca kwietnia organizowana jest rekonstrukcja bitwy o Tykocin i twierdzę. Widowisko ma miejsce na łąkach przed zamkiem i przyciąga wielu zainteresowanych. Inscenizacja jest upamiętnieniem walki o miasto i twierdzę w czasach potopu szwedzkiego. Imprezie towarzyszy jarmark zamkowy, turnieje szabli oraz lekcje historii. Wszystko odbywa się w klimacie czasów sprzed ponad 360 lat.


  • 5 km od miasteczka:
    Morusy - tu mieszkał Włodzimierz Puchalski
    W Morusach, podlaskiej wsi, stoi drewniana chata, którą zakupił i wyremontował Włodzimierz Puchalski. Wewnątrz mieści się niewielkie muzeum pamięci wybitnego fotografika.

    Europejska wioska bociania
    Dworek Pentowo nad Narwią, niedaleko Tykocina, w 2001 roku otrzymał tytuł Europejskiej Wsi Bocianiej. Jest to niewątpliwie bardzo znana pozycja wśród obserwatorów ptaków i przyrody.
    Pentowo - bociani dwór:


    Na terenie kompleksu znajduje się bowiem kilkanaście gniazd bocianich oraz dwie wieże obserwacyjne. Takie nagromadzenie gniazd jest niespotykana w innym miejscu Polski w związku z czym Pentowo powinno być obowiązkową atrakcją wśród miłośników tych ptaków.

    Wstęp na teren wioski bocianiej kosztuje symboliczne kilka złotych. W cenę wliczone jest wypożyczenie lornetki.


    Kiermusy
    Kiermusy - dwór szlachecki:

    W otulinie Narwiańskiego i Biebrzańskiego Parku Narodowego 30 kilometrów od Białegostoku i tuż za rogatkami królewskiego Tykocina leżą Kiermusy Dworek nad łąkami, zwane "Ostoją żubra i tradycji szlacheckiej". Kiermusiańskie włości to kompleks historyczno-wypoczynkowy, który składa się z kilku obiektów o wyjątkowym, wręcz unikalnym charakterze. W skład kompleksu wchodzą Dworek, Jantarowy Kasztel, Karczma Rzym, Dworskie Czworaki i Domek Rasputina (ilość miejsc noclegowych 118). Wszystkie budowle wzrastały w oparciu o przekazy architektoniczne naszych przodków – z drewna i kamienia, zaś przedmioty wypełniające wnętrza mają dużą wartość historyczną i muzealną, łącząc w sobie luksus z wyrafinowaną prostotą.

    Tak- jest to hotel i centrum konferencyjne. Jednakże prowadzone w sposób taki, że z przyjemnością polecamy:) Ostoja żubra, tradycje szlacheckie, muzeum oręża- tak powinna wyglądać turystyka promocyjna naszego kraju!!!